Nie przeocz - KiK

Świeczka: "mała czarna" wśród dodatków

KiK

Synonimem małej czarnej jest uniwersalność - będzie odpowiednia zarówno na uroczystą kolację, jak i do pracy albo na niezobowiązujące wyjście z przyjaciółmi. Podobnie jest ze świeczkami - będą pasowały do każdego wnętrza, a czasami i na zewnątrz. Stworzą niezwykły klimat, oświetlą to, co trzeba, niekiedy nawet ogrzeją. Świece w połączeniu z kilkoma dodatkami to źródło prostych przyjemności, których tak bardzo nam potrzeba zwłaszcza jesienią, gdy za oknem szaro-buro i ponuro…

Aż do XIX wieku i upowszechnienia się elektryczności były koniecznością. Dzisiaj ciężko o mieszkanie, w którym nie ma prądu, a mimo to świeczki cieszą się niesłabnącą (a może nawet jeszcze większą) popularnością. Dlaczego? Nadal mało kto potrafi się oprzeć urokowi migotliwego, ciepłego blasku ognia, zwłaszcza w ponure i chłodne jesienne wieczory. Świeczki czasami stanowią substytut upragnionego kominka, na który nie każdy może sobie pozwolić, a (w domach "kominkowców") bywają także jego dopełnieniem.

- Zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie idealny wieczór - sądzę, że w myślach wielu pojawia się wtedy ciepło ognia, który nastrojowo oświetla nasze cztery kąty, wygodny strój, kubek ulubionego napoju i wciągająca książką albo serial. Dlaczego tego nie urzeczywistnić? - podpowiada ekspertka KiK i dodaje: - Aktualnie na rynku mamy ogromny wybór świeczek i lampionów. Są w różnych kształtach i kolorach, dzięki czemu odnajdą się w klasycznych wnętrzach, ale i w tych nowoczesnych aranżacjach.

fot. KiK

No dobrze, skoro wybór jest tak ogromny, które będą najlepsze i jak je zaaranżować, by stworzyć przytulny i domowy, a nie przywodzący na myśl obrzędy sakralne, uroczysty klimat? Zainspirujmy się jej barwami - żółć, nasycona czerwień i złoto będą wspaniale ze sobą współgrać, a ciepły blask ognia podkreśli ich kolor. By uniknąć niepożądanego charakteru takiej aranżacji warto pamiętać o dwóch zasadach. Pierwsza to taka, by zestawiać ze sobą świece o różnych rozmiarach i kształtach, a druga, by dodać do nich kilka elementów dekoracyjnych. Dobrze ograniczyć się do dwóch, trzech kształtów czy rodzajów świec - na przykład tradycyjnych, w formie walca i takich o kształcie gwiazdek lub w szklanych świecznikach.

A ozdoby? - Pierwsze skrzypce mają grać świece i ich nastrojowe światło. Można je jednak uzupełnić o kilka elementów, które sprawią, że cała kompozycja nabierze bardziej przytulnego i ciekawszego charakteru - podkreśla specjalistka i dodaje: - W roli dekoracji świetnie sprawdzą się dodatki z naturalnych materiałów, zwłaszcza drewna. To mogą być gotowe ozdoby, takie jak proste i subtelne gwiazdy z cienkich listewek, ale także skarby, które możemy znaleźć nie w sklepie, a w lesie czy na własnym podwórku. To na przykład szyszki w różnych kształtach i rozmiarach, które wystarczy swobodnie poukładać pomiędzy świecami. A dla odważniejszych czy tych dysponujących większą ilością miejsca - niewielkie pieńki w roli świeczników - mówi stylistka KiK. 

fot. KiK

Efektowne, ale proste. A skoro planujemy spędzić leniwy wieczór w domu, właśnie o to chodzi, by niewielkim nakładem pracy (i kosztów) wyczarować klimatyczny kąt, w którym poczujemy się niczym w najbardziej przytulnym, ciepłym i bezpiecznym miejscu na całym świecie…





            

Zobacz też:

Firmy