Newsletter

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami na stronie dodaj swój e-mail:

Ekspert radzi - Psycholog

Babcia i Dziadek na wagę złota

Anna Salwa-Kazimierska Psycholog

Podczas warsztatów dla rodziców, często prosimy uczestników aby opowiedzieli nam o swoim „dobrym dorosłym”, który w dzieciństwie wywarł znaczący, pozytywny wpływ na ich życie. Ich opowieści najczęściej dotyczą babci i nieco rzadziej dziadka.

W wielu rodzinach opieka nad dziećmi bez pomocy dziadków, byłaby zadaniem karkołomnym. To oni zajmują się wnukami, gdy rodzice pracują. To oni są pogotowiem w nagłych wypadkach, gdy dziecko np. zachoruje i ktoś musi z nim zostać. Często dzieci jeżdżą do nich na wakacje lub oni wyjeżdżają z dziećmi, gdy rodzice nie mają już urlopu.

Rodzice najczęściej wolą powierzyć dzieci dziadkom niż komukolwiek innemu, bo wiedzą, że zapewnią im najlepszą możliwą opiekę. Wielu rodziców nie miałoby szans łączyć pracy z rodzicielstwem, gdyby nie dziadkowie, a wiele dzieci nie wyjechałoby na wakacje, gdyby nie pomoc dziadków. W końcu wiele par nie miałoby szans gdziekolwiek wyjść czy wyjechać bez dzieci, gdyby nie mogli powierzyć ich dziadkom.

Trzeba całej wioski, aby wychować dziecko 

Ale to nawet nie ta praktyczna strona jest najważniejsza. Najważniejsze w moim odczuciu jest to, że w osobach dziadków dziecko zyskuje na starcie życia kogoś poza rodzicami, kto je kocha, troszczy się, na kogo może liczyć i kto dzieli się z nim swoim doświadczeniem i opowiada mu swój świat. Wszyscy znamy zapewne przysłowie „trzeba całej wioski, żeby wychować dziecko”.

W obecnych czasach raczej nie mamy do dyspozycji wioski. Ale mamy na szczęście dziadków, którzy w większości przypadków pełnią podobną rolę. Dziadkowie mają swoje doświadczenie życiowe, historie do opowiedzenia i swoją mądrość do przekazania. Każde z dziadków dodaje do świata dziecka część swojego świata – cech, umiejętności, wiedzy, poglądów.

Każde pokazuje mu pewne wzorce, z których może czerpać, a czasem na własnym przykładzie pokazuje, czego się wystrzegać. Dziecko mając dostęp do doświadczeń, obecności, osobowości i sposobów na życie dziadków, otrzymuje dużo więcej inspiracji, umiejętności, narzędzi radzenia sobie z rzeczywistością, niż miałoby szansę otrzymać jedynie od dwojga rodziców.

Często dziadkowie wprowadzają dziecko w historię jego rodziny, opowiadają przekazywane z pokolenia na pokolenie historie, przedstawiają ważne, rodzinne doświadczenia. Często włączają dziecko w krąg krewnych, powinowatych, przyjaciół rodziny, chodząc z nim na wizyty i ploteczki.

Słowem dają mu osadzenie w przeszłości i teraźniejszości jego rodziny, poczucie posiadania korzeni, bazy, oparcia. Zdecydowanie zwiększa to poczucie bezpieczeństwa dziecka i daje mu punkt wyjścia i odwagę do szukania z czasem własnej drogi.

Czas, uwaga i cierpliwość – najlepsze podarunki od dziadków

Dziadkowie zwykle mają dla dziecka sporo czasu, uważności i cierpliwości – dużo więcej niż inni dorośli. Mają czas się z nim bawić. Włączają go w swoje zajęcia. Rysują z nim, malują, wykonują prace plastyczne, uczą czytania, pisania, a z czasem bardziej złożonych umiejętności. Chodzą z nim najpierw na place zabaw, a potem w różne miejsca, które dziecko lubi lub które sami uważają za ważne albo interesujące.

Przy tej okazji opowiadają mu o świecie rzeczy, które uważają za potrzebne i ciekawe. Dzięki takiej postawie dziadków, dziecko czuje się ważne, kochane, wartościowe. Co za tym idzie, rozwija się jego pewność siebie i zaufanie do siebie. Ponadto dzięki zdobywaniu nowej wiedzy i umiejętności, wzrasta jego poczucie kompetencji, lepiej też radzi sobie w przedszkolu i szkole.

Choroba, starość, śmierć – dziadkowie uczą jak się z nimi obchodzić

Dziadkowie często oswajają dziecko z chorobą, starością i odchodzeniem. Zabierają je w odwiedziny do chorych czy starszych krewnych i znajomych. Przekazują im przy tej okazji takie wartości jak współczucie, troska, wyrozumiałość, cierpliwość.

Pokazują też co robić w sytuacji, gdy ktoś potrzebuje pomocy, jest samotny, wymaga opieki, a nawet z powodu choroby czy starości zachowuje się dziwnie. Obcując z dzieckiem, gdy sami coraz bardziej się starzeją, tracą siły i chorują, stają się wzorem postaw wobec końca życia, radzenia sobie z nieuchronnymi stratami jakie niesie los i czas.

Dość często to dziadkowie łagodnie wprowadzają dziecko w temat śmierci i odchodzenia, odwiedzając z nim groby i opowiadanie o tych, którzy już odeszli. W ich wydaniu starość i śmierć są najczęściej przedstawiane jako zwyczajna choć smutna kolej rzeczy – a więc nic strasznego i przerażającego. Dziecko kiedyś w swoim życiu będzie mogło sięgnąć do tych doświadczeń. Będzie wiedziało co zrobić, jak się zachować w podobnych sytuacjach. Będzie się czuło pewniejsze, mniej przestraszone i zagubione.

Rozpieszczania, odmienne zasady – i bardzo dobrze

Kontakt z babciami i dziadkami to w większości przypadków czyste błogosławieństwo dla dzieci i duża pomoc dla rodziców. 

Wszyscy znamy zapewne przysłowie „trzeba całej wioski, żeby wychować dziecko”. W obecnych czasach raczej nie mamy do dyspozycji wioski. Ale mamy na szczęście dziadków, którzy w większości przypadków pełnią podobną rolę.

Dziadkowie mają to szczęście, że nie są „rozliczani” z wychowania wnuka. Jego zachowanie i osiągnięcia nie są miarą ich kompetencji ani nie muszą być obiektem ich ambicji. Dlatego dziadkowie luźniej podchodzą do pewnych zasad, czy wymagań, generalnie pozwalają i zgadzają się na więcej Wielu z nich ma dużą gotowość słuchania i obserwowania dzieci, bez przymusu natychmiastowego korygowania i dydaktyzowania.

Irytuje to często rodziców, którzy uważają, że dzieci są przez dziadków psute i rozpieszczane. Jednak w mojej opinii dziadkowe w pewnym sensie są od rozpieszczania i wcale nie jest źle, gdy pozwalają na trochę więcej. Dzieci doświadczają dzięki temu przyzwolenia i akceptacji odczuwania i realizowania swoich pragnień. Można powiedzieć, że rodzice wymagając więcej i zgadzając się na mniej – uczą akceptacji ograniczeń, dokonywania wyborów, znoszenia frustracji, wkładania pracy, aby uzyskać nagrodę.

Dziadkowie zgadzając się na więcej, uczą z kolei rozpoznawania i akceptacji własnych potrzeb i dążenia do ich realizacji. Oba rodzaje doświadczeń i umiejętności są dziecku niezbędne. Poza tym pewne oczywiste różnice zasad i wymagań między rodzicami i dziadkami pokazują dziecku, że w różnych systemach społecznych obowiązują odmienne zasady i uczą elastycznego dostosowywania się do tych różnic.

Kto tu decyduje, Czyli spory dziadków z rodzicami

Typowym obszarem napięć między rodzicami i dziadkami są wymagania, aby druga strona podporządkowała się określonej wizji wychowywania dziecka. Rodzice, często żądają od dziadków, aby postępowali z dzieckiem według ich instrukcji. Poniekąd jest to równie opresyjne, jak żądania dziadków, aby ich dzieci wychowywały własne dzieci według dziadkowych zaleceń.

Mamy do czynienia z dorosłymi ludźmi, którzy najczęściej działają w jak najlepszej wierze, chcą jak najlepiej zadbać o dziecko czy wnuka. Powierzając opiekę dziadkom, rodzice powinni liczyć się z tym, że będą oni działali na własny sposób. Oczywiście to ich dziecko, ale wymaganie od dziadków – w końcu dorosłych ludzi, podporządkowania się i spełniania poleceń, jest dość kontrowersyjnym pomysłem.

Warto raczej wynegocjować realizację najważniejszych zasad, a w innych sprawach dać dziadkom wolność. Jeśli ufamy im na tyle, że powierzamy im opiekę nad dzieckiem, ufajmy też, że go nie „popsują”. O ile dziecko nie jest chore, dodatkowa porcja słodyczy, zabawek czy bajek raczej mu nie zaszkodzi. A późniejsze zarzuty dzieci, że w domu nie wolno tego, co u dziadków,są okazją do wyjaśnienia, że w różnych miejscach mogą panować różne zasady.

Na podobnym tle pojawia się drugi, częsty rodzaj napięć między rodzicami a dziadkami. Dziadkowie powodowani najczęściej miłością do wnuków, dzielą się, niekiedy zbyt natarczywie, z rodzicami swoimi spostrzeżeniami czy radami nt. wychowania dziecka. Rodzice często uważają to za kwestionowanie ich kompetencji i reagują urazą, a czasem gwałtownym sprzeciwem. Dziadkowie czują się wtedy odrzuceni i niedocenieni w swojej trosce o wnuki.

Moim zdaniem jeśli wygląda na to, że uwagi dziadków wynikają z dbałości o wnuki, a nie są narzędziem represji i kontroli wobec rodziców – to warto ich spokojnie wysłuchać. Wszak ostateczne decyzje i tak należą do rodziców, więc czemu nie wysłuchać zdania osób, które też troszczą się o dziecko i je z pewnością uważnie obserwują.

Być może zwrócili uwagę na coś, co rodzicom umknęło albo wpadli na coś, co im nie przyszło do głowy. Czemu z tego nie skorzystać? Warto wręcz podziękować dziadkom za troskę. Jeśli jednak tych uwag bywa za dużo lub są formułowane w sposób trudny do spokojnego przyjęcia – warto negocjować z dziadkami ich formę i częstotliwość.

Czasem dziadkowie zawodzą

Bywają niestety sytuacje kiedy kontakty dziecka z dziadkami mogą być problematyczne lub nawet szkodliwe. Przede wszystkim dzieje się tak w sytuacji konfliktu między dziadkami a którymś z rodziców. Np. taty dziecka z teściem, czy mamy dziecka z jej własną mamą itd. Częste jest też w sytuacji konfliktu rodzin, związanego z rozstaniem rodziców.

Bywa, że dziecko staje się zakładnikiem takich konfliktów. Można to poznać po tym, że treść zarzutów skonfliktowanych stron wobec siebie, dotyczy wychowania, dbania, traktowania dziecka. Jasnym przejawem jest też „przeciąganie” dziecka na „swoją stronę” poprzez informowanie go przez jedną ze stron o „winach” i mankamentach drugiej.

Jest to bardzo szkodliwe, ponieważ stawia dziecko w sytuacji piętrowego konfliktu lojalności wobec rodziców i dziadków oraz konieczności rozstrzygnięcia na własną rękę, kto z dorosłych mówi prawdę, kto jest dobry, kto zły itd. Ponadto jeśli rodzice stają się z powodu zarzutów dziadków niepewni w rolach rodzicielskich, niejednoznaczni, przerzucający się od jednego sposobu postępowania do drugiego – dziecko nie wie, czego się po nich spodziewać, jakie zasady obowiązują, czuje się coraz bardziej niepewnie.

Podkopuje to poczucie bezpieczeństwa dziecka, które zasadza się na przekonaniu, że dorośli wokół niego są generalnie dobrzy, godni zaufania i można na nich polegać oraz na przewidywalności i stałości postępowania osób najbliższych. Na spadek poczucia bezpieczeństwa dzieci często reagują kłopotliwym zachowaniem: drażliwością, płaczliwością, wybuchami agresji. Używanie dzieci w konfliktach dorosłych należy stanowczo ukrócić. Dla dobra swoich dzieci rodzice powinni z jednej strony kontrolować własne zachowanie i sami wystrzegać się takich działań, a z drugiej nie pozwalać na nie również członkom swoich rodzin.

W tym ostatnim przypadku, każde z rodziców powinno odbyć rozmowę ze swoimi rodzicami i poprosić, a jeśli to nie pomoże, to zdecydowanie zażądać od nich zaprzestania używania wnuków jako argumentów czy sojuszników w konflikcie. Nawet pod groźbą ograniczenia kontaktu z nimi. Drugą sytuacją kiedy kontakty dziecka z dziadkami wymagają ścisłej kontroli, a nawet ograniczenia, jest sytuacja kiedy zachowanie dziadków może stanowić realne zagrożenie fizyczne lub psychiczne dla dziecka.

Np. kiedy dziadkowie nadużywają alkoholu lub narkotyków albo są agresywni fizycznie bądź psychicznie wobec innych członków rodziny, a tym bardziej wobec dziecka. W takim przypadku kontakty wnuków z dziadkami mogą się odbywać tylko pod kontrolą rodziców, a niekiedy trzeba z nich niestety w ogóle zrezygnować.

Jednak poza tymi trudnymi sytuacjami, kontakt z dziadkami jest dla dzieci najczęściej dobrym i wzbogacającym doświadczeniem. Warto o ten kontakt dbać, warto umożliwiać dzieciom i dziadkom wspólne przebywanie. Zwielokrotniona porcja troski, miłości i uwagi oraz dostęp do zróżnicowanych strategii życiowych i doświadczeń może dzieciom wyjść tylko na dobre.















            

Pozostałe pytania

Bohater dnia, rekwizyt czy problem? Dziecko w trakcie uroczystości rodzinnych

Anna Salwa-Kazimierska Psycholog

Mamy w naszej tradycji co najmniej kilka uroczystości, których głównym bohaterem jest dziecko: chrzest, Pierwsza Komunia, urodziny, imieniny itd.

Czytaj dalej
Miłych wakacji! Czyli wyjechać na urlop i nie zwariować.

Anna Salwa-Kazimierska Psycholog

Wakacje to czas, na który wielu z nas czeka cały rok. Okres, kiedy po ciężko przepracowanych miesiącach można nareszcie odpocząć. Niekiedy jednak, ku naszemu zdziwieniu, ten okres odpoczynku i luzu okazuje się pasmem stresów i zmęczenia, po którym z ulgą wracamy do codziennej rutyny. Dlatego warto zastanowić się, co zrobić, aby mieć naprawdę miłe wakacje.

Czytaj dalej
Zatrzymać przemoc rówieśniczą

Anna Salwa-Kazimierska Psycholog

To, że unikamy przemocy w domu, niestety niekoniecznie oznacza, że dzieci się z nią nie zetkną. Może się zdarzyć, że dziecko zostanie dotknięte przemocą rówieśniczą. Problemy z rówieśnikami pojawiają się już pierwszej klasie szkoły podstawowej. Warto monitorować sytuację dziecka w placówce i reagować na jego skargi lub zmianę zachowania.

Czytaj dalej
Wychowanie bez przemocy

Anna Salwa-Kazimierska Psycholog

Powszechnie wiadomo, że przemoc wobec dzieci jest absolutnie destrukcyjna i pozostawia ślady na całe życie. Nikt nie ma wątpliwości, że bicie, wyzywanie, zamykanie, zastraszanie, zaniedbywanie, to karygodne krzywdzenie dziecka.

Czytaj dalej

Zadaj pytanie

Masz pytanie, ale nie znalazłeś odpowiedzi? Zadaj je jednemu z naszych ekspertów.

Nasi Eksperci

Magazyn dziecko - najlepsza inwestycja